"Problemem jest system". Mentzen proponuje rozwiązanie
W 94 odcinku z serii "Mentzen Grilluje" opublikowanym w poniedziałek na swoim kanale YouTube jeden z liderów Konfederacji odniósł się do skandalu z astronomicznymi zarobkami 28-letniego lekarza, byłego – od dziś – członka Koalicji Obywatelskiej. Mentzen zwrócił uwagę, że problem który widzimy przy sprawie Dawida Kacprzyka w gruncie rzeczy jest natury systemowej.
– Lekarz zarabia milion sześćset tysięcy złotych rocznie. Nie wiem, czy wiecie, ale już teraz, gdyby policzyć wynagrodzenia polskich lekarzy i pielęgniarek w stosunku do średniej krajowej, to okazuje się, że oni zarabiają albo najlepiej, albo prawie najlepiej na całym świecie. Nigdzie na świecie, albo prawie nigdzie, lekarze i pielęgniarki w stosunku do wszystkich innych nie zarabiają tak dobrze jak w Polsce – powiedział Mentzen.
Mentzen: NFZ jest monopolistą, więc musi działać dziadowsko
Poseł powiedział, że pierwsza przyczyna takiego stanu rzeczy jest oczywista – monopol w systemie zdrowia. – Mamy państwowego, centralnego monopolistę, jakim jest NFZ, który musi działać dziadowsko, bo gdyby państwowi monopoliści działali świetnie, to PRL by nie zbankrutował, już dawno bylibyśmy bogatym krajem. Ale z jakichś przyczyn tego rodzaju instytucje działają źle – zauważył. Druga przyczyna, jak ocenił, wynika z przepisów, które zobowiązują szpitale do zatrudniania lekarzy, których te szpitale nie potrzebują, co sprawia, że niekiedy miejsc dla lekarzy jest więcej niż lekarzy. – W wyniku czego lekarze sobie negocjują coraz wyższe stawki i zarabiają coraz bardziej absurdalne kwoty – mówił polityk.
– To jest objaw tego systemu, jaki mamy. I nie ma znaczenia, czy rządzi PiS, czy rządzi Platforma, będzie jedno i to samo. Jedyna recepta to jest zmienić ten system, inaczej pieniądze w nim dalej będą marnowane właśnie na młodych działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy półtora roku po uzyskaniu prawa do wykonywania zawodu dostają robotę za milion sześćset tysięcy złotych. Akurat przypadkiem, wiadomo, że przypadek, w szpitalu, w którym prezesem jest była wiceminister zdrowia w rządzie Platformy Obywatelskiej. Wiadomo, że przypadek – powiedział Mentzen.
Trzeba zdecentralizować system
Poseł Konfederacji podkreślił, że istota problemu leży w organizacji systemu ochrony zdrowia. – Kiedy słyszę, że problemem polskiej ochrony zdrowia jest to, że mamy za mało pieniędzy, że dajmy jeszcze więcej pieniędzy, bo w tym momencie jest za mało, no to zobaczcie, gdzie te pieniądze idą. Przez ostatnie 10 lat nakłady na ochronę zdrowia w Polsce wzrosły ze 114 do 293 miliardów złotych. W 10 lat ze 114 do 293 miliardów złotych. To jest o 157 procent. To jest olbrzymi wzrost nakładów na ochronę zdrowia – kontynuował.
– W tym samym czasie liczba świadczeń zwiększyła się o kilka procent, a nakłady o 157 procent. Kilka procent więcej świadczeń, 157 procent więcej nakładów. I wiecie, gdzie te pieniądze poszły? Właśnie na wynagrodzenia lekarzy. To wszystko idzie prawie że w wynagrodzenia. Im więcej pieniędzy będziemy wrzucać w ten system, tym więcej będą zarabiać lekarze i więcej pieniędzy będzie marnowane – ocenił.
– Tym, co należy zrobić, jest najpierw naprawić ten system, zdecentralizować NFZ, wprowadzić fundusze ubezpieczeń zdrowotnych, które będą ze sobą konkurowały chociażby jakością, oszczędnością, niemarnowaniem pieniędzy na głupoty. I wtedy sytuacja się unormuje, stanie się bardziej rynkowa. W tym momencie nie mamy rynkowej sytuacji. W tym momencie mamy absolutnie źle działający system, w którym co jakiś czas taka patologia się pojawi – powiedział poseł.
"Jak myślicie, ilu jest takich lekarzy?"
Mentzen podkreślił też, że o sprawie Kacprzyka opinia publiczna dowiedziała się tylko dlatego, że akurat jest radnym on w dzielnicy Ursus, musiał publikować swoje oświadczenie majątkowe, i ktoś to wychwycił. – Gdyby nie musiał publikować swojego oświadczenia majątkowego, to nikt by się o tym nie dowiedział. Jak myślicie, ilu jest takich lekarzy, co też zarabiają półtora miliona, dwa miliony złotych rocznie albo i więcej i nikomu o tym nie powiedzą, bo nie muszą składać oświadczeń majątkowych, bo nie są radnymi żadnej dzielnicy ani gminy? – kontynuował Mentzen.
– Dlatego bardzo mnie cieszy, że ludzie to zauważyli, że afera się z tego zrobiła. Ale dobrze, żebyście rozumieli, że problemem nawet nie jest ten jeden pojedynczy lekarz. Problemem nie jest nawet to, że należy do jakiejś partii. Problemem jest system, który generuje tego rodzaju sytuacje – dodał.